Wejść z przytupem w wiosnę - to cel „Rycerzy Jesieni”

Jest dobrze to mało powiedziane. Jest bardzo dobrze. Na półmetku rozgrywek I ligi ŁKS Łódź, który jest beniaminkiem tej klasy rozgrywkowej zajmuje drugie miejsce w ligowej. Gdyby dziś skończyła się rywalizacja łodzianie awansowaliby do Lotto Ekstraklasy.
ŁKS Łódź wiceliderem I ligi
 Fot. Krzysztof Szymczak

- Możemy być zadowoleni z naszej postawy w rundzie jesiennej - mówi Kazimierz Moskal, trener „Rycerzy Wiosny”. - Mamy 31 punktów, mogliśmy mieć kilka więcej, ale nie przesadzajmy. Cieszy mnie natomiast to jak gramy. Nawet w tych meczach, które nie zakończyły się po naszej myśli nie było źle. Proszę pamiętać, że drużyna cały czas jest w budowie. Awans? Nikt w klubie o nim nie mówi. Jesteśmy dopiero w połowie sezonu, choć jeszcze w tym roku czekają nas cztery wiosenne kolejki. Zważywszy, że mamy ostatnio niezłą serię, dobrze że gramy. Wiosna może być przecież różnie i będzie trzeba przekładać spotkania. Teraz mamy pogodę jak się patrzy, więc można grać. Wszystko zresztą wskazuje, że na sobotni mecz z Chrobrym Głogów będę miał do dyspozycji wszystkich najlepszych piłkarzy. Nikt nie narzeka na uraz, nikt nie pauzuje za kartki.
Kazimierz Moskal broni się natomiast przed wystawianiem piłkarzom indywidualnych cenzurek za postawę w rundzie jesiennej. - Unikam takich ocen publicznie, bo może być to różnie odebrane nie tylko przez piłkarzy - mówi.- Dla mnie liczy się zespół i wynik jaki osiąga. Proszę mi wierzyć, nieważne kto ile goli strzeli, ile ma asyst. Najważniejsze ile punktów na koncie ma drużyna.
Dla trenera Kazimierza Moskala najlepszym zespołem rundy jesiennej był Raków Częstochowa. - Gra tej drużyny zrobiła na mnie duże wrażenie - mówi szkoleniowiec. - Pozytywnie oceniam także Sandecję Nowy Sącz i Bytovię Bytów, ale tylko za pierwsze mecze nowego sezonu. Które drużyny zawiodły? Na pewno Termalika Nieciecza. To zespół, który ma duży potencjał kadrowy. Poniżej oczekiwań spisały się także GKSKatowice oraz GKSTychy.
Szkoleniowiec ŁKS nie zauważył w pierwszoligowych drużynach wyróżniającego się piłkarza młodego pokolenia. - Żaden jakoś nie rzucił mnie swoją grą na kolana - mówi z uśmiechem.
Tymczasem poniedziałek przyniósł zmianę szkoleniowca w pierwszoligowych Wigrach Suwałki. Trenerem tej drużyny przestał być skierniewiczanin Kamil Socha, który prowadził Wigry od 12 czerwca tego roku. Jego następcą został natomiast były piłkarz ŁKS Łódź Ariel Jakubowski, który pracował ostatnio z trzecioligowym Ursusem Warszawa. Jego asystentem został natomiast Litwin Donatas Vencevićius. ą

Dariusz Piekarczyk

  • Polska Dziennik Łódzki
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3